PRL

Co otwierało Aleje?

Pod adresem Aleje Sułkowskiego 1 przed wojną tętniło codzienne życie dzielnicy: działała kancelaria adwokacka dra Adolfa Frenkla, zakład fryzjerski Ewy Schottek, a także funkcjonowała mechaniczna cukiernia i piekarnia „Al-Fi” Alfreda Fischgrunda, słynąca z „chleba zdrowia”. W tej samej, nowoczesnej kamienicy można było nawet kupić kwiaty. Po 1945 roku miejsce zachowało swą podstawową funkcję. W 1946 […]

Co otwierało Aleje? Dowiedz się więcej »

Osiedle bliskości

Aleje Sułkowskiego były i pozostają osiedlem bliskości: w 1937 r. tworzyły wielokulturowe, nowoczesne „laboratorium” codzienności, gdzie w jednej przestrzeni skupiały się usługi, handel, medycyna. Od 1945 r., mimo wojennego rozdarcia, bólu i wymiany społecznej na niemal jednolitą narodowo, ulice odtworzyły niemal ten sam scenariusz dnia dzięki ciągłości kluczowych funkcji. W każdej epoce swoje miejsce znajdowały tu również elity społeczne. Upór w organizowaniu dostępności miejsc i usług „pod ręką” sprawił, że Aleje do dziś pozostają unikalne i przyjazne: wczoraj elitarne, dziś wciąż atrakcyjne ofertą klimatycznych mieszkań oraz praktyczną bliskością zarówno sąsiadów, jak i historycznego centrum Bielska-Białej.

Osiedle bliskości Dowiedz się więcej »

Najkrótsza przeprowadzka świata

W latach 90 XX w. postanowiono porzucić „komunistyczne” nazwy ulic, a za razem uporządkować zawiłe sprawy własnościowe dotyczące działek w naszej dzielnicy. W konsekwencji zmieniły się nie tylko nazwy ulic, ale też numeracja budynków, co spowodowało niemałe zamieszanie. Przykładowo, mieszkańcy jednej z kamienic, nie ruszając się z miejsca, z dnia na dzień zmienili adres zamieszania z ul. Janka Krasickiego 15 na ul. Thomasa Woodrowa Wilsona 11.

Najkrótsza przeprowadzka świata Dowiedz się więcej »

Jan Brachaczek: – Kiedyś było tu więcej ogrodów niż budynków.

Mało kto jest w stanie dzisiaj uwierzyć, że kiedyś
było tutaj więcej ogrodów niż budynków. Nie było samochodowego mostu na Białej, tylko
pieszy Krzywy Mostek, a od budynków na obecnej ul. Wilsona aż do „Okrąglaków” były
same ogrody. Tam był nasz żywioł! Wszędzie, gdzie teraz stoją budynki z czasów
komuny, były sady, ogrody, bunkry – czyli nasze miejsca zabaw. Tam, gdzie jest teraz Instytut Włoski, jeździliśmy na nartach. Górka była niewielka, śmialiśmy się, że jak tyły nart były na szczycie, to przody już u podnóża! Jak wracaliśmy ze szkoły, rzucaliśmy teczkę gdzieś w kuchni i biegaliśmy po tych ogrodach do wieczora.

Jan Brachaczek: – Kiedyś było tu więcej ogrodów niż budynków. Dowiedz się więcej »

Od męskich garniturów po nici, guziki i nocne koszule.

Przez wiele powojennych lat, aż do 2022 roku, pod tym adresem mieściła się kultowa pasmanteria prowadzona przez panią Elżbietę Marcinkowską. Natomiast wcześniej, w czasach międzywojennych Alfred Ściga prowadził tu elegancki sklep z galanterią męską. Obecnie funkcjonuje w tym miejscu Centrum Kultury Wspólnej Pasmanteria, społeczne miejsce prowadzone przez Fundację Zielone Konie oraz Fundację I Kofeina. Pod hasłem „kultura i kawa” odbywają się tutaj wystawy, pokazy filmów i inne wydarzenia kulturalne związane głównie z architekturą, grafiką i designem. Na codzień można przy kawie i deserach skorzystać z obfitej tematycznej czytelni.

Od męskich garniturów po nici, guziki i nocne koszule. Dowiedz się więcej »

Przewijanie do góry