Ogród zamkowy książąt Sułkowskich w Bielsku, czyli geneza tzw. „Alei Sułkowskiego”


Autor: dr Grzegorz Madej, Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej

 Z historią Bielska – miasta usytuowanego na wschodnich rubieżach Śląska –nierozerwalnie związane są dzieje tutejszego ogrodu zamkowego, który rozpościerał się od podnóża arystokratycznej, warownej rezydencji po zakole rzeki Białej. Jego początki sięgają 1489 roku, kiedy to został utworzony przez księcia cieszyńskiego Kazimierz II (ok. 1449–1528) na gruntach pozyskanych od mieszczan. Po Piastach cieszyńskich istotny wpływ na jego kształtowanie mieli Sunneghowie władający Państwem Bielskim w latach 1592–1724. W czasach panowania rodu Solms-Wildenfels (1728–1741) powstał jego pierwszy schematyczny wizerunek, który na mapie Księstwa Cieszyńskiego z Państwem Bielskim umieścił kartograf Johann Wolfgang Wieland (1736). 

Najistotniejszym w historii przekształceń ogrodu był władający bielskim terytorium, pochodzący z Rzeczypospolitej, książęcy ród Sułkowskich, gospodarujący tu w latach 1752–1945. W czasach Aleksandra Józefa (1752–1762) i najstarszego z jego synów, Augusta (1762–1786) istniał tu zwierzyniec, ogród dekoracyjny i szklarnia. 

Zasadnicze zmiany w osiemnastowiecznym ogrodzie wprowadził Franciszek (1733–1812). Nadał mu formę regularną, z centralną aleją przecinaną poprzecznymi. Powstały wówczas planty, żywopłotowe labirynty, budynek łaźni oraz nowa szklarnia z oranżerią, w której hodowano 300 egzotycznych nasadzeń. Według niektórych źródeł miały znajdować się tu również sztuczne wyspy i grota. 

Założenie to zostało rozwinięte przez Jana Nepomucena i jego małżonkę Luizę z Larischów (do 1836). Dla nich inspiracją był ogród w Fontainebleau gdzie kilkakrotnie przebywali z wizytą na dworze cesarza Napoleona, którego byli zwolennikami. Ich ogród został skomponowany w oparciu o symetryczne, geometryczne formy. Był czystym przejawem stylu francuskiego, jednak w jego schyłkowej formie. Obszar ogrodu dzielił się na dwie zasadnicze części, dekoracyjną i gospodarczą. 

Ogród dekoracyjny, składający się z trzech tarasów, wytyczały aleje. Środkowa, wyraźnie szersza od pozostałych, przebiegała środkiem z zachodu na wschód, opadając zgodnie z ukształtowaniem terenu, od bramy ogrodowej usytuowanej na wprost portalu przejścia w murze zamkowym, aż po zakole rzeki Białej. Południową jego krawędź wytyczała odrębna aleja – dzisiejsza ul. H. Kołłątaja. Pierwszym tarasem, począwszy od zamku, był parter gazonowy – trawnik, którego płaszczyznę przecinały w poprzek dwa niewielkie, proste kanały wodne. Kolejnym był ogród kwiatowy, z dominującym centralnie okrągłym basenem. Dalej rozciągała się przestrzeń z otwartym boskietem, o dwóch wijących się serpentynowo alejkach, obsadzonych drzewami liściastymi. Przebiegająca tędy aleja główna przechodziła w rondo spacerowe, w którego środku rósł liściasty soliter. Po bokach rozpościerały się sady owocowe. Tu też usytuowane były dwa budynki, w tym dom ogrodnika oraz szklarnia. 

Najbardziej na wschód wysunięta część gospodarcza ogrodu, sąsiadująca z rzeką, przeznaczona była m.in. na młodniki, rabaty warzywne, sad owocowy i pastwiska. Przy zbiegu ulicy Pasternak (ul. 1 Maja) oraz alei południowej (ul. H. Kołłątaja) usytuowana była stajnia z powozownią i mieszkaniem dla personelu (później stanął tu budynek z kinem Apollo). Dalej na wschód – wzdłuż prawej strony alei południowej – rozciągała się druga część ogrodu gospodarczego: skład drewna i warzywnik. 

W czasach Ludwika (1814–1879) ogród zaczynał zyskiwać funkcję publiczną. W okresie Wiosny Ludów odbywały się tu akademie i manifestacje polityczne. Miejscem tych zgromadzeń była najprawdopodobniej powstała po 1836 roku ujeżdżalnia (tzw. szkoła jazdy) usytuowana po prawej stronie alei południowej. Po 1864 roku książę przekształcił dawne założenie w krajobrazowe, kształtowane na wzór ogrodów angielskich, o swobodnie sadzonych grupach drzew, z licznymi wijącymi się i przecinającymi alejkami oraz nieregularnym rondem. W miejsce okrągłego zbiornika zaprowadzono nieregularny staw z wyspą, gdzie hodowano ryby oraz łabędzie. W okresie zimowym zamarznięty zbiornik udostępniany był mieszczanom jako ślizgawka do jazdy na łyżwach. 

Książę nakazał również rozbudowę dotychczasowej szklarni, którą zaprojektował Emanuel Rost (1865). Hodowano w niej m.in. cytryny i storczyki. Na północny-zachód od niej wzniesiono jeszcze tzw. ogród zimowy do przechowywania róż, azalii, rododendronów i fuksji oraz hodowli szczepek róż i drzew owocowych. Prowadzono tu hodowlę kubłową oleandrów, kaliny koralowej, lilaków oraz żywotnika zachodniego. 

Ogród ukwiecano narcyzami, różnymi gatunkami goździków i pierwiosnków, daliami, hiacyntami, hortensjami, pelargoniami oraz różami. Na książęcy stół trafiały stąd owoce majowe, agrest, porzeczki i winogrona. W warzywniaku uprawiano szpinak, pietruszkę, różne odmiany buraków, marchew, groszek cukrowy, fasolę czarną i turecką karłowatą, ogórki wężowe i długie, kalafior, kapustę, kalarepę niebieską, zioła letnie, sałatę zieloną i rzepę, brukiew, seler korzeniowy i cykorię. Prowadzono tu nowatorskie metody zimowego kopcowania niektórych warzyw. Niewykluczone, że sadzono również morwę białą i hodowano jedwabniki, ponieważ książę był członkiem stowarzyszenia jedwabniczego.  

W 1876 roku doszło do pierwszego uszczuplenia ogrodu. Zarząd Kolei Północnej Cesarza Ferdynanda wykupił od księcia Ludwika biegnący przez zachodni fragment pas terenu z przeznaczeniem pod torowisko budowanej trasy kolejowej. W tej okolicy usytuowano także pierwszy przystanek omnibusów konnych kursujących w kierunku leśniczówki na Błoniach (od 1878) . 

Gdy gospodarzem zamku został Józef Maria (1848–1920) w ogrodzie hodowano palmy, rośliny kwiatowe na czele z różami, iglaki, drzewa liściaste i krzewy ozdobne, drzewka owocowe wszelkiego rodzaju i form oraz byliny. Teren coraz szybciej ulegał przekształcaniu w park miejski. Na lewo od alei południowej postawiono kręgielnię dla bielskiego klubu kręglarskiego, a w miejscu przeznaczonym na festyny wzniesiono trybunę, na której odbyły się m.in. obchody 50. rocznicy powstania bielsko-bialskiego towarzystwa śpiewaczego. Nieco później, w miejscu dzisiejszego skweru przy wylocie tunelu kolejowego, wzniesiono budynek atelier fotograficznego. 

W części gospodarczej ogrodu, wzdłuż prawej strony alei południowej, funkcjonowała jeszcze stajnia z powozownią, a za nią w kierunku wschodnim ogród i skład drewna, następnie ujeżdżalnia, którą zlikwidowano po 1894 roku. W jej pobliżu rozbudowano zakład rozdrabniania drewna z magazynami i wzniesiono budynek mieszkalny ze stajnią i dziedzińcem. Najdalej na wschód wysunięty był na nowo zorganizowany ogród warzywny. 

W 1888 roku fragment gruntu odcięty przez kolej został sprzedany miastu pod budowę teatru, którego wznoszenie zakończono w 1890 roku. Uświetniono to festynem zorganizowanym przez mieszczan w ogrodzie zamkowym. Po tych uroczystościach w kancelarii książęcej powstał pierwszy pomysł dotyczący parcelacji ogrodu zamkowego. Pod koniec XIX wieku całkowicie zmienił się krajobraz u podnóża książęcej rezydencji gdzie Sułkowscy wznieśli efektowny bazar zamkowy. 

W 1899 roku Max Fabiani stworzył projekt regulacji urbanistycznej Bielska, w którym uwzględnił wcześniejsze plany urzędu książęcego dotyczące parcelacji ogrodu. Zachowane kartony uwidaczniają podział gruntu ogrodowego pod przyszłą zabudowę oraz zamiar wprowadzenia zielonych enklaw o regularnym założeniu. 

W 1931 roku nowy właściciel książęcego majątku, Aleksander Ludwik (do 1945) zaczął wprowadzać w życie przygotowane przez poprzedników plany dysmembracji ogrodu i jego zabudowy. Faktycznie został do tego przymuszony w wyniku obciążenia majątku bardzo wysokim podatkiem, który  był efektem wprowadzanej w kraju reformy podatkowej i rolnej. Aby wypłacić państwu żądane sumy musiał podjąć decyzję o sprzedaniu części nieruchomości do czego najbardziej nadawał się ogród zamkowy, jednak aby zrealizować swoje plany musiał uzyskać na to zgodę miasta.

Pierwszy projekt parcelacji przedłożony w ratuszu przewidywał dworkowy, otwarty sposób zabudowy, z dużymi tak zwanymi „przedogródkami” oraz niewielkim parkiem. Nie zyskał on jednak aprobaty radnych, którzy w zamian zaproponowali zwartą zabudowę frontową od północy, wzdłuż zabudowań fabrycznych Jankowskiego, co miało by zwiększyć przestrzeń dla zaplanowanego parku. Natomiast dla parceli przy torze kolejowym i drodze do tartaku (ul. H. Kołłątaja) zasugerowano architekturę willową. Oczekiwano również wyłączenia z zabudowy działek na tyłach ogrodu m.in. z obawy przed nadmierną redukcją obszaru zielonego. Najważniejszym punktem projektu radnych była koncepcja odstąpienia miastu bezpłatnie, dla celów publicznych, połowy ogrodu nieprzeznaczonego pod zabudowę. Pomysł ten był nie do przyjęcia dla księcia, natomiast akceptację rajców zyskały zaplanowane przez niego trakty uliczne. 

Po namyśle Sułkowski przedłożył kontr propozycję, która uwzględniała projekt miejski z tą różnicą, że ze środkowego obszaru miano wyłączyć parcelę, na której chciał wystawić własny dom. Natomiast za pozostałe niezabudowane działki żądał odpłatności w cenie wolnorynkowej. Sprawa zaczęła przybierać wymiar polityczny, radni byli podzieleni co do ustępstw wobec Sułkowskiego, a w tle sprawy znalazła się kwestia sprzedaży miastu książęcych gruntów w Dolinie Luizy pod planowaną zaporę.   

W 1933 roku do sporu włączył się Urząd Wojewódzki, który stanął po stronie księcia i rozstrzygnął spór na jego korzyść. Ostatecznie ugoda została zawarta, książę uzyskał zatwierdzenie planu regulacyjnego pod warunkiem pozostawienia pewnego niezabudowanego obszaru, a miasto mogło wznieść zaporę.

W tym samym roku dokonano podziału ogrodu na 65 parcel, spośród których jedną Sułkowscy przekazali nieodpłatnie na rzecz Macierzy Szkolnej (dzisiaj stoi tu III Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Żeromskiego), a trzy – w narożniku alei południowej i rzeki Białej – zachowali dla własnych potrzeb. 

Dotychczasowe zabudowania i obiekty ogrodowe uległy sukcesywnej rozbiórce, a następnie w ciągu trzech lat powstała luźna zabudowa wzdłuż dzisiejszych ulic: Bohaterów Warszawy (Aleje Sułkowskiego), Grota-Roweckiego (Aleje Marszałkowskie), T.W. Wilsona (Aleje Wilsona), kpt. A. Kunickiego i H. Kołłątaja (wolne przestrzenie wypełniono plombami po 1945). 

Głównymi architektami tej dzielnicy byli Roman Jüttner, Franciszek Bolek i Alfred Wiedermann. To ich zasługą była architektura nowej dzielnicy wznoszona w stylu wczesnego modernizmu. Autorstwa tego ostatniego był między innymi projekt nowoczesnego zakładu samochodowego z garażami i budynkiem mieszkalnym dla Aleksandra Ludwika Sułkowskiego przy ul. H. Kołłątaja 14. Inwestycja została zrealizowana w latach 1937–1939, na trzech pozostałych w rękach księcia parcelach. Pierwszym lokatorem budynku książęcego został jego architekt, Wiedermann.

Powstała dzielnica dla zamożnych elit miasta nazywana była bielskim Tel Awiwem. Jacek Proszyk, badacz historii bielskich Żydów, sugeruje, że powodem pojawienia się tej potocznej nazwy mógł być modernistyczny charakter zabudowy dzielnicy, który miejscowym Żydom przypominał powstałe w Tel Avivie w latach dwudziestych Aleje Rothschilda (Rothschild Boulevard, Sderot Rotshild). Historyk powołując się na Arie Machaufa (prezes Związku Bielszczan w Izraelu) twierdzi również, że Alfred Wiedermann, który był projektantem części budynków powstałych w nowej dzielnicy Bielska, sprzedawał później swe plany inwestorom z Tel Avivu. Inna teza zakłada, że nazwę ukształtowano od dominujących wśród tutejszych inwestorów przedstawicieli społeczności żydowskiej, co może znajdować pewne uzasadnienie w wykazie pierwszych właścicieli parcel przy ówczesnych Alejach Sułkowskiego i Wilsona: Fränkel, Krynicki, Brodjak, Schneider & Höllander, Söffler, Steiner, Krumholz, Silbigerowie, Repeta, Benet, Maj, Brechner, Amster, Sonderling, Reach, Rosenmann, Sternlicht, Rosenblut, Ebersohn, Wahrhaftig, Ochsner, Wilde. 

Niestety, nastała po 3 września 1939 roku władza niemieckiego okupanta i stosowana przez nią polityka rasistowska całkowicie i bezpowrotnie zmieniły krajobraz ludnościowy nowoczesnej wizytówki Bielska, podobne w skutkach były działania zaprowadzone w mieście po 12 lutego 1945 roku przez polskie władze komunistyczne. Po długich dziesięcioleciach zapomnienia przychodzi czas na żmudne odtwarzanie tożsamości tego jakże wyjątkowego miejsca, które niegdyś nosiło znamienną nazwę Alei Sułkowskiego. 

Przewijanie do góry